Darksiders Wiki
Advertisement

Darksiders (pierwotnie: Darksiders: Wrath of War) - przygodowa gra akcji typu hack and slash wchodząca w skład serii Darksiders, stworzona przez Vigil Games, inspirowana Apokalipsą św. Jana. W późniejszym czasie wydano również ulepszoną wersję gry, Darksiders Warmastered Edition.

Tło fabularne[]

Gracz wciela się w jednego z czterech jeźdźców apokalipsy - Wojnę, który zostaje przedwcześnie wezwany na Ziemię, czego skutkiem jest koniec świata. Niedługo potem Rada Spopielonych oskarża bohatera za złamanie prawa. Główny protagonista zawiera z nią umowę i powraca na Ziemię, by oczyścić się z zarzutów. Wojna zostaje również połączony z Obserwatorem, który ma go nadzorować podczas jego podróży. W między czasie apokalipsa powoduje, że Anioły na nowo toczą bój z Demonami.

Wojna traci swoje moce i dawną potęgę, a jego głównym celem jest ponowne odzyskanie swojego dziedzictwa i dowiedzenie się, gdzie podziali się pozostali jeźdźcy apokalipsy oraz kto wprowadził go w błąd, który skutkował zniszczeniem trzeciego królestwa - świata ludzi.

Kronika Darksiders (Streszczenie szczegółowe)[]

Od zarania dziejów armie Nieba i Piekła  toczą zażarty bój. Niekończąca się wojna zwróciła uwagę Rady Spopielonych, która to na mocy prastarych reguł sprawować miała pieczę nad zachowaniem ładu i równowagi. Wszelka moc pozbawiona nadzoru zagraża bowiem istnieniu całego wszechświata. W końcu zarówno Niebo, jak i Piekło zaczęły szanować Radę oraz jej prawa, gdyż nieuchronnie egzekwowało je budzące grozę bractwo znane jako Czterej Jeźdźcy. Pośród tej zawieruchy pojawili się pierwsi ludzie. Rada przepowiedziała, iż los tych kruchych, acz przebiegłych istot pewnego dnia zaważy na Równowadze. Tak oto powstało trzecie z królestw – Królestwo Ludzi. Z rozkazu Rady, Niebo i Piekło zawarły rozejm. Pakt ów zabezpieczono siedmioma pieczęciami, które miały zostać złamane w odpowiednim czasie – gdy Królestwo Ludzi będzie gotowe do Wojny Ostatecznej, która zaprowadzi porządek i rozstrzygnie los wszystkich trzech królestw…

Ziemia, czasy współczesne[]

Zatłoczone ulice jednej z metropolii Stanów Zjednoczonych. Media alarmują o deszczu meteorytów lecących w kierunku zaludnionych obszarów. Zanim do ludzi w ogóle dociera powaga sytuacji płynąca z tych komunikatów, na miasto spadają pierwsze ogniste kule. Wskutek uderzeń kosmicznych obiektów budynki walą się lawinowo, ziemia się rozstępuje, krzyki uciekających ludzi gubią się w kakofonii wybuchów i samochodowych alarmów. To nie był jednak zwykły kataklizm. Z powstałych po uderzeniu kraterów to, co początkowo zostało wzięte jako meteoryt, okazało się szkaradnymi stworzeniami z piekła rodem, które poczęły masakrować panikujących Ziemian, zaś anielskopodobne istoty również przybywające z nieba, wcale nie okazały się bardziej sympatyczne. Niego i Piekło skłoniło się ku sobie, pogrążone w zażartej walce bez opamiętania, a pomiędzy nich stanęła Wojna – jeden z Jeźdźców, przybywszy zadbać o zachowanie Równowagi. Lękowe projekcje ulicznych kaznodziei wreszcie się ziściły – nastał długo oczekiwany Dzień Sądu.

Darksiders - Wojna odpowiada na wezwanie

Wojna odpowiedział na wezwanie, lecz szybko zauważył, że wylądował sam. Przybyły w sam środek walk, od razu przystąpił do działania, rozglądając się bacznie w poszukiwaniu braci. Przecież powinni być gdzieś w pobliżu.

Przybrawszy formę Siewcy Chaosu, jeździec apokalipsy parł do przodu, bezlitośnie siekąc zarówno demony, jak i anioły. Miasto było totalnie zrujnowane. Spod asfaltu tu i ówdzie wystawały ogromne, magmowe kolce wbijające się w ściany wieżowców, jakby te były z papieru. Z góry ciągle sypał się deszcz ognia, sprowadzając na świat coraz to nowe posiłki dla jednej i drugiej strony.

Darksiders - Spętany Opiekun

Spętany Opiekun

Uwagę straszliwego wojownika zwrócił spętany łańcuchami ogromny, skalisty golem blokujący czteropasmówkę. Niezadowolony olbrzym szarpał się i targał, aż w końcu obalił się pod wpływem własnej siły, kiedy łańcuchy w końcu puściły. W tym momencie Wojna poczuł, jak uchodzą z niego siły. Wróciwszy do swej pierwotnej postaci, zdezorientowany Jeździec z niepokojem odkrył, że nie potrafi już przybrać chaotycznej formy. Coś jakby wyssało  z niego część mocy.

Zmuszony do większej ostrożności, Wojna podążał za uchodzącym monstrum, a potem wszędzie tam, gdzie trwały walki. W końcu natknął się na Abaddona odpierającego ataki skrzydlatych demonów. Zdziwienie anioła kiedy zobaczył Wojnę prawie kosztowało go życie. Co robi tutaj Jeździec Apokalipsy, kiedy Siódma Pieczęć wcale nie została złamana?

Dla egzekutora Rady rewelacje Abaddona brzmiały jak nonsens, jednak zanim doczekał się jakiegokolwiek wyjaśnienia, znowu dopadła go słabość. Zmagając się z własną niemocą,  z morza lawy wrzącej pod rozstąpioną ziemią wyłoniła się ogromna kamienna ręką, przed którą Abaddon nie zdążył umknąć. Skaliste palce zamknęły się ciasno wokół anioła, wyglądało na to, że przepadł.

Darksiders - Straga pokonuje Jeźdźca Apokalipsy

Straga pokonuje Jeźdźca Apokalipsy

Ogromny demon wynurzył się z jeziora ognia. Chociaż nadal zanurzony po pas, sama tylko jego górna połowa ciała była wielka jak drapacz chmur. To był Straga. Z oczywistej różnicy wzrostu, Wojna musiał znaleźć na niego sposób. Wykorzystując swą szybkość, wojownik zręcznie unikał ciskanych w niego samochodów oraz następujących po nich topornych, miażdżących uderzeń ogromnych pięści. Wykorzystując moment, w którym demon nachylił się nad powierzchnią drogi, aby rozerwać całe podłoże na strzępy, Jeździec doskoczył błyskawicznie i wraził swój miecz zwany Pożeraczem Chaosu w oko potwora. Z ogromnego oczodołu buchnęła krew. Nie mogąc niestety dokończyć dzieła z powodu kolejnej fali niemocy, Wojna ostatecznie dzieli los Abaddona.

Darksiders - Wojna przed trybunałem

Komnata Rady Spopielonych[]

Pokonany Jeździec pojawia się przed obliczem Rady Spopielonych, która twierdzi, że zapomniał o swojej roli i zasadach, ponieważ wszystkie pieczęcie pozostają nienaruszone, a zatem nie było żadnego wezwania. Ponadto pogłoski donoszą – ku ich wielkiemu oburzeniu – że Jeździec renegat zjednoczył się pod czarnym sztandarem samego Niszczyciela. Wojnę oskarża się zatem o złamanie prawa, zaburzenie Równowagi i skazanie ludzkości na zagładę. Bohater zaczyna rozumieć dlaczego jego braci nie było w pobliżu kiedy ten zszedł na ziemię i uświadamia sobie, że został wprowadzony w błąd. Tylko przez kogo i dlaczego? Oskarżony wyraża chęć oczyszczenia się z zarzutów i proponuje by Rada odesłała go z powrotem na Ziemię, aby mógł odnaleźć, a następnie ukarać winnych, czyli tych którzy prawdziwie zagrozili Równowadze. Skoro to właśnie Rada uczyniła go bezsilnym, to w przypadku klęski, demony dokonają na nim wyroku i sprawiedliwości stanie się zadość.

Darksiders - Niekorzystna symbioza

Niekorzystna symbioza

Rada niechętnie przystaje na taki układ. Wojna zostanie odesłany na Ziemię, lecz na wszelki wypadek będzie związany z Obserwatorem, cienistą istotą będącą gwarantem, że Jeździec będzie działać w interesie Rady. Przed zejściem do królestwa ludzi, Spopieleni radzą bohaterowi wchłaniać napotkane dusze umarłych, którymi można handlować z demonami w zamian za - na przykład informacje. Niektórych wrogów bowiem łatwiej jest kupić, niż zgładzić, a jednym z takich wrogów jest Vulgrim. Niewielu stać na jego usługi, lecz dostęp do wiedzy i tajemnych przedmiotów wart jest wszelkiego wysiłku. Jeździec dziwi się, że szubrawcy tacy jak Vulgrim są teraz w portfolio Rady. Spopieleni wyjaśniają, że część sług Piekła od czasu zerwania rozejmu popadła u Niszczyciela w niełaskę. Jednym z nich był właśnie demon rozdroża, który długo szukał u Spopielonych możliwości współpracy.

Ziemia, sto lat później[]

Rozdroża[]

Darksiders - Miasto po Apokalipsie

Wojna powraca na Ziemię, gdzie minęło sto lat odkąd siły Piekieł, prowadzone przez Niszczyciela, zniszczyły nieprzygotowaną ludzkość i armie niebiańskie. Niebieski glob jest teraz wymarłym miejscem, gdzie puste miasta są tylko echem tętniącej niegdyś cywilizacji, która doszczętnie wyginęła. Walące się budynki są  schronieniem tylko dla aniołów i demonów, zaś po zrujnowanych ulicach wałęsają się ożywione mroczną siłą trupy.

Darksiders - Dobijanie targu z demonem rozdroży

Dobijanie targu z demonem rozdroży

Zeskakując z górnych pięter hotelu Serafinów, Wojna ląduje na Rozdrożach. Zgodnie z oczekiwaniami, objawia się cyniczny Vulgrim. Jego nienasycony apetyt zmusza bohatera do przeczesania okolicy w poszukiwaniu jeszcze większej ilości dusz, aby demon rozdroży okazał się bardziej użyteczny. Jeździec z pewną dozą odrazy płaci haracz, dostając w zamian obiecane informacje: źródło potęgi Niszczyciela znajduje się w górującej w oddali Wieży, lecz Wojna musi najpierw odzyskać dawną moc. Ponadto drogę do iglicy maskują czary demonów. Upiorny handlarz nie zna tej drogi, ale wie gdzie jej szukać. Ścieżka do potrzebnej wiedzy i potęgi znajduje się za rozumnymi wrotami. Można je otworzyć tylko za pomocą narzędzia o nazwie Zew Ziemi, którego niskie tony pozwalają wybudzić ze snu pradawne bramy. Vulgrim przekazuje Jeźdźcowi ten artefakt. Na koniec demon dorzuca jedną wskazówkę gratis. Po przekroczeniu owej bramy, Wojna niech odnajdzie więzienie Samaela. Jego potęga stanowiła zagrożenie nawet dla Księcia Ciemności, a wiadomym jest, że obecnie Samael nie darzy Niszczyciela sympatią.

Darksiders - Pierwsza Brama

W końcu Zew Ziemi wybrzmiewa, a coś, co miało być tylko wrotami, okazuje się pogrążonym we śnie wielkim golemem. To była ta sama istota, która w Dniu Sądu szarpała się z łańcuchami. Te ogromne byty nazywa się Strażnikami lub Opiekunami. Wojna właśnie miał okazję nawiązać kontakt z jednym z nich. Gigant pochyla się badawczo nad zakapturzoną postacią i pełnym nadziei głosem pyta, czy owe przebudzenie oznacza, że nadeszła już wolność. Okazuje się jednak, że letarg był zbyt krótki. Golemy, chociaż wrogie Niszczycielowi, nadal związane są u niego służbą dopóki ten nie wyda ostatniego tchnienia. Strażnik tą wieścią bardzo się rozczarował, lecz zgodnie z powiedzeniem: wróg mojego wroga jest moim przyjacielem, olbrzym przepuszcza Jeźdźca z wyraźnym życzeniem, aby ten przyniósł światu zwycięstwo i płynącą z tego zwycięstwa upragnioną wolność.

Paląca Szubienica[]

Darksiders - Pojedynek z Generałem Upiorów

Pojedynek z Generałem

Za budynkiem biblioteki rozciągał się plac Palącej Szubienicy. Na jego środku, na planie okręgu, pośród jeziora ognia i siarki znajdowało się wspomniane wcześniej więzienie Samaela. Wojna spostrzegł, że mechanizmów luzujących zamki strzeże jeden z Generałów Upiorów. Dochodzi do walki, na końcu której demon brutalnie zostaje potraktowany swoim własnym toporzyskiem.

Darksiders - Spotkanie z Samaelem

Spotkanie z Samaelem

Wyzwolony Samael wyjawia, że Niszczyciel pozostaje nietykalny dla kogokolwiek z zewnątrz. Czarnego Tronu strzegą cztery potężne demony zwane Wybrańcami. Arcydemon zgadza się pomóc Wojnie dostać się do Wieży, jeśli ten przyniesie mu serca owych Wybrańców. Pierwszym celem ma być Tiamat, znana jako Królowa Nietoperzy. Jej domeną jest bulgocząca otchłań, którą rządzi z położonej na wzniesieniu Katedry Zmierzchu. Dla nielotnej istoty podróż tam może okazać się niemożliwa, dlatego demon zaszczepia bohaterowi cieniste skrzydła, po czym wraca do otchłani.

Dławiące Ziemie[]

Darksiders - Podróż przez Dławiące Ziemie

Podróż przez Dławiące Ziemie

Dławiące Ziemie okazały się skąpaną we mgle, cienistą równiną. Tu i ówdzie wystawały z gleby zamszone nagrobki. Jeździec Apokalipsy pokonywał cmentarz z ręką opartą  o rękojeść miecza, gotów odpierać ewentualne ataki ożywieńców oraz czających się wśród gałęzi drzew ogromnych nietoperzy.

Darksiders - Wojna wkracza do kryjówki Cieni

Wojna wkracza do kryjówki Cieni

Na końcu zapadniętej drogi spoczywał kolejny Strażnik. Olbrzym, uprzedzony wcześniej przez podobnych mu sobie, nie mógł się właściwie doczekać, aż Wojna się tu zjawi. Na Strażniku ciąży bowiem klątwa związana z widmowymi sługami Niszczyciela, które bytują w Krainie Cieni. Opiekun wrót nie może przepuścić dalej Wojny dopóty, dopóki ten nie pozbędzie się jego prześladowców. Ich krew go wiąże, ich krew go wyzwoli. Jeden z Czterech wyznaje, że nie jest w stanie wkroczyć do Krainy Cieni, ponieważ utracił zbyt wiele mocy. Golem rozwiązuje ten problem poprzez obdarzenie bohatera krótkotrwałą mocą widzenia w przeklętym królestwie. Już wkrótce na nieuchwytne upiory spaść miała karząca ręka boga. Rozlokowane na Dławiących Ziemiach cztery portale prowadziły do kryjówek cieni. Po zdjęciu klątwy, Strażnik wyraził swą wdzięczność, zaś droga do Złamanego Stopnia stała otworem.

Złamany Stopień[]

Darksiders - Autostrada Złamanego Stopnia

Tamta część metropolii reprezentowała zgoła inny klimat. W przeciwieństwie do lepkiego półmroku oplatającego Jeźdźca niczym pajęcza przędza, Stopień uderzał przestronnymi, otwartymi przestrzeniami. Było tak cicho i spokojnie. Nawet mimo burzowego nieba, widoczność była doskonała. Odbiór całości kontrastował jedynie apokaliptyczny, posępny krajobraz przypominający o końcu, który przyszedł za wcześnie. Wojna rozejrzał się z wolna, wyznaczając dalszą trasę. Porozrywane, podzielone na fragmenty odcinki autostrady porozwieszane były na stabilizujących, ogromnych łańcuchach. Tak, jakby ktoś celowo je dostosował jako adaptacyjny element nowej infrastruktury.

Darksiders - żołnierze Uriel przeczesują okolicę

Na tym terenie Wojna widział tylko pojedyncze sztuki demonów. Wspinając się po zrujnowanej autostradzie, prawie nikt mu nie przeszkadzał. Zastanawiał się z czego to może wynikać i tak po prawdzie już się domyślał. Powietrzny charakter Złamanego Stopnia stanowił świetną niszę ekologiczną dla aniołów. Spotkał ich jednak dopiero na szczycie piętrowego budynku, kiedy zwabieni silną aurą przeczesywali teren w poszukiwaniu jego źródła. Przewodziła im przyboczna Abaddona – anielica Uriel.

Chcąc jak najszybciej umknąć przed niepożądaną detekcją, Wojna z zaskoczenia atakuje dwuosobowy patrol, przechwytując gryfopodobne stworzenie pełniące rolę wierzchowca. Akcja zostaje jednak zdemaskowana i za uciekającym Jeźdźcem rusza cały zastęp aniołów.

Wąwóz Echa[]

Darksiders - ucieczka przez Wąwóz Echa

Zaczyna się szaleńcza, podniebna gonitwa przez Wąwóz Echa. Dzięki finezyjnym manewrom oraz celnym strzałom z przechwyconej broni, Wojna przebija się do domeny Królowej Nietoperzy. Cały obszar w wyniku stoczonych ongiś walk i tektonicznych ruchów, przekształcił się w coś w rodzaju otoczonej lawą miejskiej wyspy. Sunąc w powietrzu na grzbiecie anielskiej bestii, bohater zostawia w tyle ścigających i dostrzega w końcu wyłaniające się z chmury gorących gazów gotyckie struktury Katedry Zmierzchu. Żaden inny styl architektoniczny nie mógł się lepiej wpasować w tło tego zdewastowanego świata. Nad wieżą Katedry krążyły już wygłodniałe bestie, a wśród nich ta najgorsza – Tiamat. Intruz dostrzeżony został niemal natychmiast. Potwór szybko wpadł w klincz z podniebnym wierzchowcem Jeźdźca, strącając go na ziemię. Niczym pojedynek dwóch jastrzębi, Tiamat oraz Ortho wymieniali ciosy, z impetem przebijając się przez dach katedry, niknąc w środku.

Darksiders - pojedynek Tiamat vs Ortho

Katedra Zmierzchu[]

Darksiders - Wojna vs Nadzorca

Obserwujący tę walkę bohater wbiegł do budynku przez frontowe drzwi mając nadzieję na wykorzystanie sytuacji, lecz Katedra okazała się o wiele bardziej przestronna niż się wydawało. Do głównej nawy prowadził korytarz, na którego końcu znajdowały się drzwi zabezpieczone mechanizmem. Nie dało się ich po prostu wywarzyć. Wojna był niezadowolony. Jeśli nie dostanie się szybko między walczących, będzie musiał się bardziej natrudzić, mierząc się z Tiamat sam na sam. Na szczęście targane wstrząsami ściany kościoła świadczyły o tym, że pojedynek wciąż się toczy. Obserwator podzielał pośpiech bohatera. Intelekt przebiegłego hycla okazał się w końcu całkiem pomocny. Agent Rady doradzał, że mechanizm najpewniej związany jest z przemieszczaniem tych wielkich, ceremonialnych mieczy znajdujących się przy anielskich statuach i rzeczywiście miał rację. Jak się wkrótce okaże, tego typu formy zabezpieczania przejść znajdują się na terenie niemal całej świątyni i Wojna sporo się będzie musiał napracować, aby ostatecznie odblokować sobie drogę do Królowej Nietoperzy. Przyjdzie mu w tym celu również zejście do katakumb, nad którymi pieczę sprawuje przerażający Nadzorca.

Darksiders - Wojna dociera na szczyt Katedry

W końcu Drugi z Braci dociera na szczyt katedry, gdzie Tiamat już dawno uporała się z anielskim gryfem. Królowa trafnie podejrzewa, że Jeździec został przysłany przez Samaela. Sama deklaruje otwartość na dobicie targu, lecz Wojna nie będąc zainteresowany negocjacjami, ściąga z pleców miecz, gotów zmierzyć się z Wybrańcem.

Darksiders - Królowa uziemiona

Królowa uziemiona

Demoniczny nietoperz wzbija się w powietrze, a następnie pluje w Jeźdźca kulami ognia. Wojownik zmuszony jest dynamicznie uskakiwać z miejsca na miejsce, chociaż okrągła płaszczyzna katedralnej wieży nie pozostawia bardzo szerokiego pola manewru. Wojna czekał na moment, aż Tiamat zbliży się do jednej z wybuchowych narośli, której eksplozja powinna posłać ją na ziemię. Kiedy ten moment nadszedł, bohater rzucił Gwiazdą o płonącą czarę. Trafiona rykoszetem bomba wybuchła potworowi w twarz. Oszołomiona Królowa gruchnęła o kamienną posadzkę, a Wojna nie stał bezczynnie. Niezwłocznie doskoczył i wraził w olbrzymie cielsko Pożeracza Chaosu wierząc, że bitwa jest skończona. Nic bardziej mylnego. Nietoperzyca zawyła boleśnie i wzbiła się z furią z powrotem w niebo, aby następnie zapikować pazurami w swego adwersarza. Jeździec ledwie unika śmiertelnego ataku odskakując w bok i zaraz po wylądowaniu ciska ostrzem w skrzydło potwora. Tiamat upada po raz drugi, teraz kontynuując walkę w zwarciu. Wzajemna wymiana ciosów trwa dłuższą chwilę. Wściekłe wymachiwanie pazurami i miażdżące ataki z góry dały Wojnie się we znaki, dlatego postanowił szybko kończyć pojedynek. Wykorzystując pęd po mylącym uniku, zamachnął się Kosą po przednich kończynach demona. Kiedy ten plasnął o ziemię, egzekutor błyskawicznie wskoczył na grzbiet potwora, rozpłatając w locie błoniastą tkankę, a następnie z pełną mocą wyrwał nietoperzowi skrzydła. Z trzepoczących kikutów trysnęły dwie fontanny krwi.

Darksiders - Serce Wybrańca

Uziemiona Tiamat miała dość. Chcąc zachować swe życie, ostatni raz spróbowała się targować. Jako Wybraniec, mogła spełnić każde życzenie Jeźdźca, lecz ten podał cenę zbyt wygórowaną. Tiamat nie mogła lub nie chciała przywrócić Równowagi. Zanim bohater wyrwał jej serce, katedralne sale wypełnił tylko pusty śmiech. Trzymane w dłoni naczynie aż tętniło mocą. Teraz stawało się jasne, dlaczego Samael zapolował na Wybrańców. Jak się miało niedługo okazać, nie tylko on pożądał tej potęgi.

Darksiders - Vulgrim zainteresowany sercem Wybrańca

Chciwość Vulgrima ponownie dała o sobie znać, kiedy Wojna znalazł się z powrotem na placu przed świątynią. Bez latającego wierzchowca trudno będzie wydostać się z tej zapadniętej dziury. Towarzyszący tym rozterkom demon rozdroży wyjawia, że istnieją tzw. Wężowe Tunele, które ciągną się pod powierzchnią ziemi. Dodaje również, że za drobną opłatą Wojna mógłby z nich skorzystać, aby szybko wrócić do Samaela, wystarczy, że Wojna pozwoli mu popatrzeć na serce Wybrańca. Vulgrim tak naprawdę pragnął tego serca dla siebie. Poczuł je od razu, kiedy tylko Wojna wyszedł z wieży. Kupiec nie był jednak zdolny stanąć pomiędzy Jeźdźcem, a Samaelem. Musiał obejść się smakiem, chociaż przyszło mu to z wyraźnym trudem.  

Wężowe Tunele[]

Darksiders - Wężowe Tunele

Wężowe Tunele

Podróż przez Wężowe Tunele nie była żadnym szybkim przeskokiem przez mieniący się wieloma kolorami portal, tak jak mógłby ktoś sobie wyobrażać. Można było ją porównać raczej do wspinania. Tunele bowiem przypominały zawieszone w próżni skalne platformy, na których ozdobione runami płyty i stopnie podświetlały się jasnym światłem, gdy nań nadepnąć. Ilość możliwych do obrania kierunków wydawała się w tej przepastnej przestrzeni ogromna, chociaż o dziwo trudno było się tam zgubić. W jakiś niewyjaśniony sposób zawsze trafiało się do miejsca zgodnego z własną intencją. Ta podziemna sieć była domeną Vulgrima. Możliwe, że to właśnie on kontrolował jakoś przebieg podróży, dbając o zadowolenie klienteli, szczególnie takiej, której nie chciałby się narazić.

Paląca Szubienica (Pt.2)[]

Darksiders - Odbiór zlecenia na Żałobnicę

Dzięki tym eterycznym korytarzom, Drugi z Braci wrócił do Szubienicy zaledwie w kilka minut. Samael leniwie spoczywał na jednym z gargulców, rozkoszując się wolnością. Wyglądał jak znudzony szef czekający, aż jego podwładny dopełni kolejnego, rutynowego zlecenia. Wojna nie przejął się tym jak jest postrzegany przez arcydemona. Bez zbędnej zwłoki przekazał mu serce Tiamat, oczekując dalszych instrukcji. Samael z kolei – albo ze swej pierwotnej natury; większej odwagi wynikającej z siły, jaką dało mu serce, albo po prostu z nadmiaru wolnego czasu – postanowił urozmaicić kontrakt, dodać do umowy drobny zapis, o którym wcześniej nie było mowy. Treścią tego zapisu miał być Ulthan, jeden z Pradawnych zamieszkujący Kuźnię położoną za miejscem zwanym obecnie Zalaną Przełęczą. Samael postrzegał Pradawnego jako przeszkodę konieczną do usunięcia w drodze do kolejnego Wybrańca. Biorąc pod uwagę fakt, że ostatnimi czasy Wojna szczególnie często traktowany był marionetkowo, łatwo się więc domyśleć, że nie zareagował na tę propozycję entuzjastycznie. Demon wprzód to przewidział i niczym wytrawny dyplomata zastosował manewr, na którym każdy miał zyskać. Otóż wyjawił Strażnikowi Równowagi, że część zabranej mu mocy, Rada w sekrecie powierzyła prześladującemu go hyclowi.

Wojna wpada w gniew. Zachęcany przez Samaela, rzuca się na Obserwatora, przyciskając go mocno do ziemi swoim potężnym ramieniem. Cienisty byt miota się, grozi i protestuje do czasu, aż pod wpływem miażdżącego zgniotu doznaje krótkiego omdlenia. Poddanie się mocniejszemu uruchamia energetyczny transfer. Czerwony Jeździec poczuł, jak wraca do niego część dawnej potęgi. Część na tyle duża, że od teraz znowu będzie zdolny transformować się w Siewcę Chaosu. Mimo pragnienia demona, aby było inaczej, Jeździec zostawia Obserwatora przy życiu. Nie szkodzi. Moc Jeźdźca wyraźnie wzrosła, tak jak wzrośnie moc Samaela, jeśli jego płatny morderca poradzi sobie z Czarnym Młotem Ulthana oraz Żałobnicą. Teraz faktycznie może mu się udać tego dokonać.

Zalana Przełęcz[]

Darksiders - Zalana Przełęcz

Zalana Przełęcz

Zgodnie ze wskazówkami, na zachód od więzienia rozciągała się ta część metropolii, która najszybciej uległa transformującej sile Natury. Betonowe ulice przepadły doszczętnie w tektonicznych wstrząsach, zaś przemodelowane w ten sposób grunty odzyskały swe pierwotne piękno, niegdyś tak bezwzględnie piętnowane przez ludzi. Szczątki brzydkich, kanciastych budynków zniknęły z kolei pod biegnącym centralnie strumieniem, napędzanym przez pół-dziki, pół-industrialny wodospad powstały z wciąż lejącej się z kanałów wody. Wyjścia z Przełęczy pilnował oczywiście Strażnik Wrót. Bohater znowu musiał ściągnąć ze Strażnika klątwę, by móc przejść dalej.

Bród Przy Kuźni[]

Darksiders - Pierwsze spotkanie z Czarnym Młotem

Pierwsze spotkanie z Czarnym Młotem

W końcu Wojna dociera do miejskiego, zarośniętego zielskiem placu, z każdej strony zamkniętego solidnymi, kamiennymi wrotami. Te potężne, koliste bloki sprawiały wrażenie, jakby żadna siła nie była w stanie ich rozdzielić. Na środku placu, do góry styliskiem postawiony był imponujących rozmiarów młot. Oświetlony promieniami słońca i oplątany trawą, tak porzucone narzędzie wyglądało jak muzealny eksponat.

Darksiders - Uriel osądza Jeźdźca

Czerwony Jeździec podejmuje próbę podniesienia przedmiotu, ale na próżno. Basowy głos rozlegający się nagle za jego plecami ostrzega, by nie dotykał tego, co nie należy do niego. Przybyły nie wiadomo skąd osiłek mierzył około sześciu metrów wzrostu, zaś  szerokość jego ramion była długości dorodnego wierzchowca. Mimo dość niefrasobliwej postawy, sprawiał wrażenie zdenerwowanego. W końcu mężczyzna o olbrzymich bicepsach wyjawia, że nie przepada za obcymi, właśnie dlatego plac jest odizolowany. Przybysz wyjaśnia, że szuka Czarnego Młota, na co Ulthan reaguje śmiechem. Bohater trafnie zauważa, że to właśnie Ulthan jest Czarnym Młotem. Rozgniewany tym odkryciem gospodarz przystępuje do starcia, lecz potyczkę przerywa im nagłe pojawienie się Uriel oraz jej popleczników, obwiniającymi Wojnę za śmierć Abaddona, co doprowadziło do ich porażki w ostatnim konflikcie sprzed wieku. Anielica żałuje, że trybunał Białego Miasta nie osądzi Jeźdźca za jego zbrodnie, jednak bramy do niebios pozostaną zamknięte tak długo, jak Niszczyciel chodzi po świecie. Uriel z nieskrywaną satysfakcją postanawia sama wcielić się w rolę sędziego, wymierzając Wojnie najwyższą karę, którą ma zamiar wykonać niezwłocznie.

Darksiders - Ulthan staje po stronie oskarżonego

Ulthan staje po stronie oskarżonego

Ulthan nie czeka, aż dokona się samosąd, lecz wspina się na dach wieżowca, spuszczając z samej góry swój wielki młot. Ogromny ciężar tego żelastwa zabija na miejscu trafionego nim skrzydlatego nieszczęśnika, wzbijając przy tym mnóstwo kurzu po zetknięciu z ziemią. W mniemaniu olbrzyma to miało być tylko ostrzeżenie i zarazem formalna prośba o nie wtrącanie się do jego sporu z Nefilimem. Przedstawiciele Nieba odebrali jednak ten atak w sposób jednoznaczny, jako opowiedzenie się po stronie oskarżonego. Dochodzi do starcia, w którym okazało się, że anielica przyprowadziła ze sobą liczne posiłki. Wzajemna wrogość Ulthana oraz Wojny przemieniła się w zdrową rywalizację, polegającą na ściganiu się o to, kto zabije więcej aniołów.

Gigant siał swym mitycznym orężem prawdziwe spustoszenie. Siła wymachów była tak wielka, że pod wpływem uderzeń kruszyła się ziemia. Anielskie zastępy płaciły wysoką cenę za podjęcie tej rękawicy. Dla nich toczył się rozpaczliwy bój o rzekomą sprawiedliwość, dla Pradawnego zaś – niczym nie skrępowana, radosna rozwałka. Dwaj tytani parli naprzód, kierując się wyraźnie w stronę metra. Każdy z nich liczył trafienia, po których delikwent raczej nie miał szans się podnieść. W rankingu przodował to jeden, to drugi, idąc w zasadzie łeb w łeb. W końcu gdy przestały nadlatywać kolejne posiłki, ulice dawnej Ameryki zaścielała około setka skrzydlatych trupów.

Darksiders - Wojna vs Uriel

Wojna vs Uriel

To tylko jeszcze bardziej rozzłościło Uriel, czekającą samotnie przy fontannie, przed zejściem do Podziemi. Tym razem Ulthan postanowił się nie wtrącać. Przekonawszy się do potencjału swego adwersarza stwierdził, że czeka go przepyszne widowisko. Usadowiwszy się wygodnie na górnej krawędzi wrót, czekał na rozstrzygnięcie. Anielska głównodowodząca walczyła z prawdziwą furią, wykręcając w powietrzu finezyjne, acz zdradzieckie piruety. Żal do Nefilima odzwierciedlał się w jej iskrzących gniewem oczach. To czyniło ją jeszcze bardziej niebezpieczną. Na tyle niebezpieczną, że Wojna w ocenie Ulthana miał spore trudności w przejęciu inicjatywy. Dopiero transformacja w Siewcę Chaosu spolaryzowała potencjał sił na korzyść Jeźdźca. W tej postaci Czerwony Wojownik szybko posłał Uriel na kolana. Omdlałą i obolałą przyboczni zabrali bezpiecznie z pola walki. Aniołowie odpuścili – na razie.

Pradawny Kowal zaczął wierzyć, że rzeczywiście ma do czynienia z jednym z Czterech Jeźdźców. Dawno nikt mu tak nie zaimponował. To nie był wszakże powód, aby zapraszać do siebie gości, dlatego Czarny Młot ograniczył się jedynie do otwarcia przejścia prowadzącego do leża Żałobnicy. Właściwie nie ograniczył się jedynie do tego. Ulthan zapowiedział, że jeżeli uda się Wojnie zniszczyć Matkę Roju, być może będzie w stanie się odwdzięczyć czymś więcej niż tylko informacją.

Darksiders - Żałobnica ujawnia się po raz pierwszy

Żałobnica ujawnia się po raz pierwszy

Podziemia (stacja metra)[]

W przeciwieństwie do innych tego typu insektoidów, Żałobnica nie wyręczała się eliminowaniem intruzów rękami swoich podwładnych. Osobiście przywitała Strażnika Równowagi już na głównym dworcu, zaraz po zejściu do metra. Dopiero zmuszona do odwrotu wycofała się daleko w głąb tuneli, ponieważ Jeździec nadal targał ze sobą Odkupiciela - anielskie działko ręczne, wydarte ze sztywniejących rąk jednego z pokonanych podczas starcia przy Kuźni. Przy preferencjach Żałobnicy, polegających na spopielaniu przeciwnika z dystansu można było uznać, że trafiła kosa na kamień. Zniechęcony stwór wrócił do swego leża przez dach budynku, wykorzystując dobrą przyczepność haczykowatych kończyn. To oznaczało dla Wojny długą wędrówkę po ciasnych, wilgotnych korytarzach, zalanych pomieszczeniach technicznych, a także zagruzowanych torowiskach. Metro rzecz jasna opuszczone nie było. W jednym z kolejowych tuneli czaiło się nawet coś szczególnie okropnego. Biorąc zapewne hałasujący skład za przechodzącą ofiarę bohater był świadkiem, jak wystrzeliwująca ze ściany, pokryta grubą chityną macka zgniotła wagon z taką łatwością, jakby ten był z kartonu.   

Darksiders - Stwór z metra

Stwór z metra

Darksiders - Przejęcie Rękawicy Wstrząsu

Przejęcie Rękawicy Wstrząsu

Oczyszczając tunele, Wojna miał pełne ręce roboty, chociaż żmudna eksterminacja mieszkańców Podziemi przyniosła pewne wymierne korzyści w postaci potężnego artefaktu, który wojownik znalazł w jednym z dobrze bronionych pomieszczeń. Mowa tutaj o Rękawicy Wstrząsu. Jeździec rozłupał krępujące ją ogniwa obserwując, jak uwolniony ze swego więzienia oręż wznosi się ku górze, generując wokół spektrum holograficznych wzorów. Wojna wystawił lewą rękę, miękko wsuwając dłoń w opadającą lekko rękawicę. Ten sfatygowany już nieco przedmiot nadal potrafił być szalenie przydatny. Oprócz wybijania zębów i miażdżenia kości, Rękawica miała jeszcze jedną unikatową właściwość: zgodnie ze swoim mianem, zgromadzona w niej moc kiedy wtłoczyć ją w ziemię, powodowała wstrząsy oraz drgania zdolne kruszyć krystaliczne bariery, tu i ówdzie blokujące czasem dalszą drogę.

Darksiders - Żałobnica ostateczne starcie

Żałobnica ostateczne starcie

W końcu Anioł Apokalipsy dotarł do ostatniej stacji metra. Oblepiona dziwną substancją ściana we wnęce torowiska zdradzała, że Wojna dotarł wreszcie do leża Wybrańca. Nie mylił się. Zwabiona odgłosami Matka tylko się wściekła, kiedy znów zobaczyła swego przeklętego prześladowcę. Rycząc przeciągle, rozdziawiła ohydną gębę, a następnie zaczęła gromadzić moc zbierającą się w gardle. Energetyczny promień wystrzelił w przeciwnika, topiąc po drodze muśnięte krawędzie stojącego na torze podwozia wagonu. Jeździec uchylił się i rzucił do przodu, chcąc smagnąć po odnóżach krabopodobnego owada. Potwór momentalnie poderwał kończyny do góry, a potem łupnął nimi o podłoże. Powstała fala uderzeniowa odrzuciła Wojnę na pozycję wyjściową, zaś oderwany od sufitu stalaktyt o mały włos nie spadłby mu na głowę.  Wybraniec nie czekając, zatrząsł kopcowatymi naroślami na swoim ciele i niemal natychmiast pomieszczenie zaroiło się od skrzydlatych stworów, bezlitośnie kąsających bohatera ze wszystkich stron.

Darksiders - Śmierć drugiego Wybrańca

Rozwścieczony bolesnymi użądleniami, Wojna odruchowo walnął Rękawicą w tył wagonu sprawiając, że konstrukcja potoczyła się z dużą prędkością w kierunku Żałobnicy. Stalowy taran wyrżnął w bestię zwalając ją z nóg. Jej wrażliwy punkt stał się dzięki temu bardziej dostępny, co łowca skrzętnie wykorzystał. Przełączył Odkupiciela na tryb alternatywny, a następnie huknął skoncentrowanym pociskiem energii  w kryształowy pąk na podbrzuszu. Nadkruszony wcześniej pancerz rozleciał się na kawałki. Wojna podleciał błyskawicznie, aby wrazić miecz w serce potwora, lecz ten rozpaczliwie spróbował przebić napastnika odnóżami. Nefilim wyprowadził kontrę naładowaną Rękawicą, a następnie wykorzystał torowisko i jeszcze raz z całej siły pchnął podwozie do przodu. Tym razem wagon trafił Żałobnicę w szczękę, a nabuzowany Jeździec poprawił jeszcze kilka razy, zadając jej w ten sposób krytyczne obrażenia. Oszołomiona bestia nie była w stanie skutecznie obronić odsłoniętego teraz jądra witalnej energii. To był jej koniec.

Darksiders - Wojna ponownie odwiedza Ulthana

Wojna ponownie odwiedza Ulthana

Wojna pamiętał o słowach Ulthana i nie omieszkał zahaczyć o Kuźnię w drodze powrotnej do swego zleceniodawcy. Jednostajne odgłosy bicia o metal nakazywały przypuszczać, że Pradawny właśnie nad czymś pracuje. Serce Wybrańca potęguje moc posiadacza, dlatego Nefilim postanowił nieco utrzeć olbrzymowi nosa, akcentując zwycięstwo nad Żałobnicą mocno w swoim stylu. Tym razem z łatwością podniósł młot Ulthana, podszedł do pracowni, a następnie z rozmachem rzucił go w stronę drzwi. Zdziwienie gospodarza było bezbrzeżne kiedy młot rozwaliwszy wejście, wbił się z impetem w ścianę, ale Kowal nie dał tego po sobie poznać. W istocie spodziewał się, że Jeździec da sobie radę, dlatego zawczasu przygotował mu prezent: plujący nieziemskimi pociskami unikatowy pistolet, wspaniałe dzieło sztuki niezrównanego rzemiosła Pradawnych. Anioł Zemsty przyjął podarunek, choć nawet za niego nie podziękował. Kto wie ile osób maczało palce w spisku, za który to właśnie jemu oberwało się najbardziej. Ulthan choć pomocny, nie chciał odpowiadać na zadawane mu pytania, co budziło podejrzenia. Wojna długo wahał się co zrobić z tym fantem. Postanowił jednak odpuścić, poobserwować jak sytuacja się rozwinie. Odwróciwszy się na pięcie, wrócił z powrotem do Samaela.

Paląca Szubienica (pt.3)[]

Darksiders - Styks w niewoli

Styks w niewoli

Demon z Szubienicy, nie ruszając się ze swego więzienia ani na krok, świadom był przebiegu wydarzeń z Kuźni nawet w najdrobniejszych szczegółach. Najwyraźniej już jest jedną z najbardziej wpływowych istot w tym zrujnowanym świecie. Czy to na pewno odpowiedni kierunek, aby wzmacniać jeszcze jego moc kolejnymi sercami? – pomyślał na głos przedstawiciel Rady. Ignorując pytanie, Jeździec przekazał naczynie i wysłuchał uważnie, co Samael ma do przekazania na temat kolejnego celu. Otóż dalej na północ, za Wyschniętą Drogą, znajduje się pustynny dystrykt zwany obecnie Prochowiskiem, ze względu na to, że całą krainę pokrywają prochy martwych. Głęboko na dnie tego suchego morza, w użyźnionej śmiercią glebie, rozwijają się gigantyczne czerwie będące dziećmi Styksa – kolejnego Wybrańca. Według informacji posiadanych przez Samaela, Styks został pojmany przez łowców bestii, niczego nieświadomych o bijącej w jego wnętrzu potęgi.

Demony z Prochowiska bowiem polują na czerwie dla rozrywki, głównie do walk na arenach. Należy zaznaczyć, iż dorosłe osobniki przedstawianego tu gatunku osiągają rozmiary piętrowego pociągu, co wcale nie odbija się na ich zwrotności. Poruszają się w grząskich piaskach z wprawą węgorza, a zatem to nie jest fraszka złapać w sieć bestię takiego formatu. Normalnie nie da się przeżyć takiego spotkania. Ktokolwiek postawi stopę na łowisku potwora, staje się niczym mucha zaplątana w sieć pająka. Samael oczywiście wiedział, co stoi za sekretem demonów z Prochowiska. Chodziło o Chronosfery – urządzenia umożliwiające krótkotrwale manipulować czasem. Mając świadomość tego, że nawet ktoś taki jak Jeździec Apokalipsy może łatwo skończyć w brzuchu robala, arcydemon postanowił nauczyć go podstaw chronomancji, która ułatwi zrealizować wspólne przecież cele.

Prochowisko[]

Darksiders - Prochowisko - Czerw Pustynny

Czerw Pustynny

Wojna pokonał Wyschniętą Drogę bez szczególnych trudności. Dopiero kiedy wychodził z tunelu dosadnie zrozumiał, że właśnie wkroczył na nowe terytorium. Wyczuwalnym pod stopami drganiami podłoża towarzyszył ogłuszający hałas toczącego się jakby walca. Nefilim stanął na krawędzi utwardzonej drogi i dopiero wtedy to zobaczył: w kotłującej się w powietrzu kurzawie przesuwało się  szybko ogromne, najeżone ostrymi płetwami obłe cielsko, do połowy zanurzone w piasku. Robak krążył cierpliwie od ściany do ściany, momentalnie reagując nawet na najmniejszy ruch.

Darksiders - Prochowisko - fort łowców bestii

Jeździec rozejrzał się uważnie. Kilka metrów nad jego głową unosił się odłupany fragment skały, z wtłoczonym w środek znanym mu już mechanizmem Chronosfery. Bohater uaktywnił urządzenie rzutem Gwiazdy, a świat wokół niego spowolnił, rozciągnął się i wyszarzał – zupełnie tak jak poprzednim razem w tunelu. Dostawszy się bezpiecznie na skaliste wzniesienie, Wojna wspiął się w górę, niepokojony coraz częściej przez strażników wysuniętych posterunków. W końcu jego oczom ukazał się widok prymitywnych fortyfikacji, gęsto poprzetykany wiertniczymi platformami. Trudno było odgadnąć do czego demony chciały się dokopać, natomiast nie miało to przecież specjalnie większego znaczenia.

Darksiders - Prochowisko - Arena - Gladiator Czeluści vs Wojna

Bohater dostawszy się do wnętrza twierdzy, przebijał się coraz bardziej w kierunku wielkiej areny, niszcząc brutalnie kolejne fale napływających przeciwników. W końcu Anioł Zemsty wytoczył się na przepastny plac okolony wysoko nad ziemią drewnianymi, okutymi podestami. Skandowane wrzaski licznie zebranego tłumu sprawiały, że nie dało się słyszeć własnych myśli. Wchodząc tam, Wojna dał motłochowi to, czego właśnie oczekiwali – krwawe igrzyska, lecz z ich własnym udziałem. Barbarzyński styl walki Drugiego z Braci zachwycał, a jednocześnie obrzydzał. Piach areny barwiony był czerwienią na wiele różnych sposobów, lecz każdy z nich polegał głównie na ćwiartowaniu – czasem kilku ciał na raz. Pożeracz Chaosu był przerażająco skutecznym narzędziem. Po kilku zwycięskich rundach, widmowi lordowie zdecydowali się wystawić swojego najlepszego czempiona. Gladiator Otchłani niespiesznie podprowadził konia na arenę, z wyższością patrząc na swego adwersarza, któremu rozkwitający szybko grymas niezadowolenia nadawał paskudny wyraz twarzy. Ta reakcja nie wzięła się znikąd. Gladiator wyprowadził do walki Pożogę – bitewnego wierzchowca Wojny, którego utracił sto lat temu. Fakt, że ktokolwiek położył na nim łapska jak na jakiejś zdobyczy, Nefilim potraktował jako osobistą zniewagę.

Darksiders - Prochowisko - Arena - Gladiator Czeluści vs Wojna runda 2

Starcie było wymagające. Przeciwnik chętnie używał szarży, wykorzystując nad Wojną przewagę pędu i wysokości. Koszące ataki jego zakrzywionego miecza co rusz zmuszały pieszego do uniku, a rozrzucane wokół siebie energetyczne bomby nie pozwalały na zaczepne, kąśliwe doskoki. Broń dystansowa również się nie sprawdzała. Nefilim cierpliwie więc czekał, aż jego oponent popełni błąd, mając przy tym nadzieję, że on sam nie zmęczy się pierwszy. W końcu Wojna ustawiwszy się w korzystnym położeniu podczas kolejnej szarży, wyskoczył w górę naprzeciw jeźdźca, a następnie jednym uderzeniem pięści wyrzucił go z siodła. Na trybunach aż zawrzało. Czując dziką satysfakcję, bohater zbliżył się do leżącego na wznak czempiona i podniósł go za głowę, lecz nie ścisnął. Zamiast tego postanowił jeszcze bardziej  upokorzyć gospodarza, pokonując go w drugiej rundzie.

Darksiders - Prochowisko - śmierć czempiona areny

Śmierć czempiona areny

To był błąd, za który Wojna prawie zapłacił najwyższą cenę. Gladiator Czeluści dysponował imponującymi umiejętnościami oraz był diablo zwinny kiedy tego chciał. Od razu przechodząc do inicjatywy, wyprowadzał dewastujące ciosy to z góry, to z dołu, a Jeździec parował z najwyższym trudem. Dopiero szerokie uderzenie na odlew pozwoliło przeskoczyć za plecy przeciwnika i przejść do kontry. Grzmotnięcie Rękawicą Wstrząsu w tył hełmu odrzuciło gladiatora na kilkanaście metrów do przodu. Słaniając się na nogach, wojownik w szkarłatnej zbroi był zbyt oszołomiony, aby móc obronić się przed ciosem kończącym. Wojna jednym machnięciem skosił mu nogi poniżej kolan, a potem przebił go na wylot, patrząc prosto w gasnące oczy oponenta.

Darksiders - Prochowisko - konfrontacja z pierwszym czerwiem

Konfrontacja z pierwszym czerwiem

Tłum po stracie czempiona po prostu oszalał. Część pałała zemstą, część po prostu zwiała, ale Wojna nie zawracał tym sobie głowy. Zamiast tego skupił całą uwagę na wciąż biegającym po arenie wierzchowcu. Pożoga był nabuzowany, szukał pretekstu do ataku. Sto lat to chyba wystarczająco długo, aby więzi nieco zelżały. Jeździec jednak szybko znalazł sposób, aby ujarzmić konia, pozwalając przeniknąć mu swego ducha, po czym pogalopował korytarzami dalej na północ. Siekł to z lewa, to z prawa następnych śmiałków, którzy postanowili rzucić się na niego kupą. W końcu koń wyprowadził Wojnę z powrotem na piaski pustyni. Niemal od razu rozległ się odgłos toczącego walca, aby po chwili zamienić się w huk wystrzelonej w góry fontanny piasku. Wielki robak wystawił swój łeb i rozdziawił ogromne, silne szczęki przypominające kielich tulipana. Wokół fluorescencyjnego, pręcikowatego języka, powtykane były już nie tak ogromne, haczykowate zęby. Śmierć w paszczy czerwia musiała wiązać się z wielkim cierpieniem. Anioł Apokalipsy pomyślał, że ten samotny okaz jest idealną okazją do przetestowania gatunku pod kątem słabych i mocnych stron. Musiał to wiedzieć przed konfrontacją ze Styksem – najpodlejszym ze wszystkich czerwii.

Darksiders - Prochowisko - Atak czerwia

Jeździec z rozwagą manewrował po grząskich piaskach, zmuszając czerwia do częstych skrętów. Pożoga z łatwością prześlizgiwał się po podłożu, jakby sunął niemal w powietrzu. Zataczał kręgi to w jedną, to w drugą stronę, aby zniecierpliwiony potwór wyskoczył wreszcie z piasków, odsłaniając łeb. Obserwator trafnie zauważył, że faszerowanie robaka ołowiem nie przynosi żadnych rezultatów, zaś rąbanie po bokach nawet Pożeraczem Chaosu daje zerowy skutek. Słabym punktem musi być więc głowa, a szczególnie miękkie tkanki środka. Nefilim w biegu przygotował Łaskę, a następnie z jedną ręką na lejcach, a palcem na spuście drugiej czekał, aż bestia się zbliży i rozdziawi gębę szykując się do pożarcia uciekającej ofiary. Kiedy nastał idealny moment, Wojna nacisnął spust, prując nieziemskimi pociskami prosto w pysk potwora. Większość trafień była chybiona, ale kilka celnych strzałów wystarczyło, aby bulwiasta narośl na środku paszczy pękła jak arbuz z wyraźnie słyszalnym mlaśnięciem. Robal runął na piach jak sparaliżowany, chociaż z pewnością  nie był jeszcze martwy. Jeździec zawrócił konia, nabrał maksymalnego rozpędu, a potem wyskoczył z siodła w górę, pozwalając Pożodze przeniknąć czerwia. Przeszyty esencją widmowego wierzchowca, robak wyprężył się jak struna, odsłaniając miękkie podbrzusze. Wojna przesunął po nim mieczem od góry dołu, na końcu rozchlastując gardło. Czerw padł wreszcie martwy, zaś spragniona ziemia łapczywie przyjęła dary szkarłatnego deszczu, zapewne jedynego, jaki padał w tym regionie od lat.

Pustynia Lewiatana[]

Darksiders - Pustynia Lewiatana - Zbiegowisko

Najbardziej wysuniętym obszarem Prochowiska była Pustynia Lewiatana. Nazwa całkiem adekwatna, jako że właśnie tam Widmowi trzymali króla czerwii. Akurat panowało przy platformie spore poruszenie. Grupa około czterdziestu czartów zebrała się wokół prowizorycznego szafotu, trzęsącego się w posadach coraz bardziej zniecierpliwionego więźnia. Jeździec podszedł bliżej, aby lepiej  widzieć co się dzieje. Wybraniec przykuty był łańcuchami w pozycji pionowej do dwóch ogromnych magmowych słupów w kształcie kłów, wyprężony tak, aby miał jak najmniejsze pole manewru. Szczęki z kolei zabezpieczone zostały stożkowatą płytą, zaś cielsko podtrzymywane było kolczastą kolią, z każdym gwałtownym ruchem boleśnie wrzynającą się w podbrzusze. Zamiast ujarzmiać, drażniło to czerwia jeszcze bardziej.

Dlatego kiedy wydawało się, że łowcy odwalili już całą brudną robotę i wystarczyło tylko wspiąć się na platformę aby dopełnić dzieła, to czerw się zerwał. Spłoszone dodatkowo obecnością Nefilima, demony nawet nie próbowały ratować sytuacji, tylko rozpierzchły się we wszystkie strony jak szczury. Bój trzeba było stoczyć samotnie, lecz z tym kagańcem na głowie nie sposób zranić celu. Metalowe zaczepy najsłabsze były tuż przy karku, dlatego Wojna rąbał właśnie tam, galopując tuż obok sunącego przez piaszczysty ocean Wybrańca. Przyglądając mu się z bliska Wojna przyznał, że Styks w pełni zasłużył na swe miano – spośród wszystkich glizdopodobnych pobratymców, ten naprawdę był najgorszy. I największy.

Darksiders - Pustynia Lewiatana - Walka ze Styksem pt

Rozwalenie zaczepów odsłoniło jedyny wrażliwy punkt Wybrańca, jednocześnie umożliwiając mu coś, czego Jeździec się nie spodziewał. Teraz niczym nieskrępowany, władca czerwii wyprysnął z piasków i prostując się okazale, wydął swe obłe ciało, a następnie ryknął przeraźliwie w głuchą przestrzeń. Nie wiedzieć skąd, pod piaskami zaraz się zakotłowało. Wysłannik Rady nie zwalniając tempa,  wyłapał spojrzeniem trzy dodatkowe czerwie, dużo jednak mniejsze od pozostałych, pewnikiem nie w pełni rozwinięte. Styks z kolei nie wrócił pod ziemię, tylko pozostał na swej pozycji. Zdawał się chyba zakładać, że jego dzieci zaraz będą ucztować na zwłokach. Bardzo się przy tym pomylił. Jeździec kłusował slalomem, nie szczędząc amunicji. Nie dorosłe larwy pozbawione były jeszcze twardego pancerza, dlatego kule gładko i z pluskiem zanurzały się w ich korpusach. Walcząc z plugawym potomstwem nie zauważył, jak ich ojciec nie wiadomo kiedy zniknął z pola widzenia. Zapewne zakopał się znowu w piasku, problem w tym, że stracenie go z oczu było szalenie niebezpieczne. Ten krótki moment nieuwagi odpłacił się paskudnie już kilka sekund później. Bohater tuż za plecami usłyszał huk połączony z odczuciem obijającego się o niego deszczu piachu i żwiru. W następnym momencie już leciał w górę, gwałtownie poderwany z podłoża. Nieco zaskoczony tym co się stało, odniósł wrażenie, że czas nieco zwolnił. Przez tę krótką chwilę Jeździec zdążył sobie uświadomić, że wciąż żyje, że walka jeszcze się nie skończyła. Potwór musnął go tylko, atak był chybiony. Teraz była jego kolej.

Darksiders - Pustynia Lewiatana - Walka ze Styksem pt

Tuż przy ziemi Pożoga zmaterializował się nagle, doskonale wyczuwając moment lądowania swego pana, który wyciągnął już lekcję ze swojego błędu. Wojna zataczał kręgi, myląc i zwodząc, trzymając cel ciągle na muszce. Salwy garłacza waliły okazjonalnie, ale celnie. Wreszcie Styks opadł ze zmęczenia na piasek, niezdolny do dalszego pościgu. Tropiciel Rady z kolei, w pełnym galopie nacierał na bestię, miarkując powtórzyć sztuczkę zastosowaną przy pierwszym zabitym okazie. Ale wij był przebiegły. Kiedy Jeździec zbliżył się dość, Styks zmobilizował się do ostatniego zrywu i targnął się nagle, połykając napastnika w całości. Pech chciał, że połknął prawdziwą legendę. Wojna błyskawicznie przystosował się do nowych okoliczności i po prostu rozerwał Wybrańca od środka. Z głębiny piasku wystrzeliła fontanna krwi. Wyszedłszy znowu na świat, bohater triumfalnie trzymał w dłoni ociekające mazią serce.

Paląca Szubienica (Pt.4)[]

Darksiders - Samael opowiada o czwartym Wybrańcu

Samael opowiada o czwartym Wybrańcu

Kontrakt był już prawie wypełniony. Nefilim cierpliwie słuchał odprawy dotyczącej ostatniego celu. Tym razem Samael zażyczył sobie przejęcie mocy Pajęczej Matki z Żelaznego SklepieniaSilithy. Do miejsca bytowania tego demona również trudno było dostać się konwencjonalną drogą, ale Samael potrafił temu zaradzić, aktywując starożytne przejście zwane Mostem Dusz.

Żelazne Sklepienie[]

Darksiders - Zasadzka

Zasadzka

Dopadły go z wysoka, tuż za Mostem. W ogóle nie zdawał sobie sprawy z opuszczającej się ze sklepienia grupy pajęczaków polujących właśnie na takich jak on – nieostrożnych, nieświadomych podróżników wkraczających na terytorium drapieżnika. Jeździec Apokalipsy akurat nie był ani nieostrożny, ani nieświadomy, a i tak dał się podejść. Spostrzegł się zbyt późno. Sekundę potem zrobiło mu się ciemno pod oczami. Stracił przytomność.

Darksiders - Kokon

Ocknął się wisząc parę metrów nad ziemią w jakiejś wnęce, ciasno opatulony kokonem z przędzy. Wbrew zapewnieniom Samaela, dzieci Silithy ewidentnie nie zjadły go od razu. Nie stał się również żadnym trofeum Pajęczej Matki, co można było wywnioskować po okolicy przypominającej bardziej zaułek jakiejś ulicy, niż gniazdo królowej. Dobrze, zdążą jeszcze pożałować tej decyzji.

Darksiders - Żelazne Sklepienie - Pajęcza Bariera

Wiatr hulał w dziurawych ścianach i porozbijanych oknach. Mimo miejskiej infrastruktury, znajdował się wysoko nad ziemią. Gdziekolwiek spojrzeć, wszystko zlepione było gęstą, srebrzystą nicią. Musiała być wyjątkowo mocna, skoro zdołała utrzymać w powietrzu nawet autobus, służący jako pomost pomiędzy jedną skarpą, a drugą. To pewnie ich siedlisko. Dobrze – pomyślał Wojna – przynajmniej zafundowały mu podwózkę. Teraz wystarczyło tylko uwolnić się z krępujących węzłów, a następnie dostać się jakoś za tamtą migoczącą pod sklepieniem barierę.

Darksiders - Łańcuch Otchłani w użyciu

I tu zaczynały się schody. W przeciwieństwie do jego porywaczy, Nefilim nie potrafił wspinać się po ścianach. Musiał więc znaleźć okrężną drogę, jak się szybko okazało, często szukanej po omacku. Wiele przejść było bowiem zalepionych grubymi warstwami pajęczyny. W Żelaznym Sklepieniu płaskich, poziomych powierzchni było jak na lekarstwo, co czyniło tę strefę niemożliwą do bytowania dla typowego humanoida. Ale jak to w każdej, epickiej opowieści bywa, los sprzyjał bohaterowi i tym razem, dziwnym swym zrządzeniem wiodąc go do wyłożonego szorstką przędzą pustostanu. W niczym niewyróżniającym się niby bloku, w sześciennym sarkofagu spoczywał Łańcuch Otchłani – narzędzie w sam raz do tego, aby odblokować jakiekolwiek postępy w dalszej eksploracji pajęczego siedliska.

Darksiders - Żelazne Sklepienie - Matka Wylęgarka

Matka Wylęgarka

Odtąd pokonywanie niewielkich przepaści nigdy nie było łatwiejsze. Używając nowego artefaktu, Wojna zwinnie piął się w górę, redukując przy tym rozrośniętą zdecydowanie ponad miarę populację tutejszej fauny. Eliminował z puli także kluczowych strażników broniących dostępu do legowiska Matki Wylęgarki, z którą trzeba było się zmierzyć na drodze do Silithy. Z każdą kolejną śmiercią jednego z nich, bariera słabła.

Darksiders - Wojna vs Silitha

Wojna vs Silitha

Wreszcie bohater dostaje się na audiencję u groteskowej skryby. Pajęczyca poczuwa się w obowiązku uświadomić nieproszonego gościa o prawdziwych motywacjach jego zleceniodawcy. Otóż nieprawdą jest, że Wybrańcy strzegą dostępu do Wieży. Ich zadaniem jest niedopuszczenie do powrotu Samaela, który teraz, ze skanibalizowaną potęgą swych pobratymców, może stać się nie do powstrzymania. Jeździec słuchał tych rewelacji z obojętną, może nawet znudzoną miną. Przecież nie szukał tam rad ani historii. Chciał załatwić sprawę szybko…

Darksiders - Jeździec wyrywa serce Silithy

Przeciwnik od razu zagrał najmocniejszą kartą. Stawka była w końcu zbyt wysoka: trzech strażników już poległo. Silitha zdawała sobie sprawę, że walczy o życie, o byt, być może o uniknięcie czegoś gorszego niż śmierć, jeśli to Samael ją dopadnie. Oczywiście jego siepacz również był bardzo niebezpieczny. Unikając zatem klasycznego zwarcia, pajęczyca przefazowywała się w różne miejsca legowiska z zawrotną prędkością. Chciała zmylić, zgubić, zmęczyć, aby w odpowiednim momencie zadać ten jeden, śmiertelny cios. Jej adwersarz choć nie potrafił podróżować między wymiarami, był diablo czujny, uważny, cierpliwy. Bardziej cierpliwy, a może po prostu mniej desperacki niż Pajęcza Matka, która wybrała zły moment na atak. Kiedy zmaterializowała się w powietrzu nad jego głową z zamiarem przygniecenia go ciężarem własnego ciała, Wojna wyskoczył ukośnie, zwijając się w kulkę. Wirując w locie z mieczem wysuniętym przed siebie, rozpędzone ostrze niczym piła tarczowa zahaczyło o odwłok pająka. Silitha zasyczała z bólu. Wcale jednak nie straciła przez to na zawziętości, wciąż miała wiele do powiedzenia. Jeszcze przez chwilę toczy się zacięty bój. Wkrótce Jeździec obezwładnia Sithę i nabija ją na olbrzymi kolec, po czym nie czekając aż pajęczyca przestanie wierzgać odnóżami, bezlitośnie wyrywa jej serce.

Paląca Szubienica (Pt.5)[]

Wiele kilometrów dalej, Samael chodził niespokojnie po powierzchni swego więzienia. Wieści były pomyślne, Jeździec wszedł w posiadanie czwartego serca. Pełnia mocy była już tak blisko, tak blisko… Demon niecierpliwił się. Gdzieś tam w środku obawiał się, że Nefilim wykręci mu jakiś numer, zerwie się ze smyczy. Zaklinał rzeczywistość, aby stało się inaczej.

Darksiders - Samael otwiera portal do Wieży

Samael otwiera portal do Wieży

Wreszcie zjawił się wykonawca jego mrocznych planów. W ręku ściskał czerwony, śliski klejnot – jedyną na świecie rzecz, na punkcie której czart prawie oszalał. Zażądał serca, czekając w niepewności co się dalej stanie. Albowiem o tym, że Wojna odkrył prawdę również wiedział. Co z tym zrobi? Zatrzyma je dla siebie? Rzuci mu się do gardła? Przecież nie może, wtedy nigdy nie dostanie się do Wieży – Samael zadawał w myślach gorączkowe pytania. Wiele z nich w tym samym czasie rozważał również Wojna. Zastanawiał się, czy zezwolić Samaelowi osiągnąć taką potęgę. Demon stanie się niczym bóg. Co go wtedy powstrzyma, aby zgnieść go jak robaka? Z drugiej strony, jaki jest wybór? Bez względu na to, czy piekielnik dopełni swej umowy, czy też nie, musiał spróbować.

Wojna zawahał się zauważalnie, po czym przekazał więźniowi serce. Samael bez słowa pożarł je łapczywie, a nowa moc momentalnie zatętniła w jego żyłach, powietrze wokół aż zawibrowało. Nastąpiła chwila prawdy, która dla Jeźdźca ciągnęła się przez wieczność. Samael… okazał się ostatecznie istotą z kodeksem. Demon zgodnie z obietnicą otworzył portal do Czarnego Tronu wierząc, że Wojna dopełni swej zemsty na Stradze. Bez ckliwych pożegnań, egzekutor Rady przestąpił portal. Usłyszał charakterystyczny „klik”, po czym jego świadomość wyłączyła się na chwilę.

Czarny Tron[]

Darksiders - Czarny Tron - Wojna i uwięziony Azrael

Wojna i uwięziony Azrael

Znalazł się w środku w ułamku sekundy. Jeszcze przed chwilą oglądał Wieżę z odległej perspektywy, a teraz znajdował się w jednym z korytarzy jej wnętrza. Wojna rozejrzał się z wolna po ciosanym z onyksu lub czarnego marmuru pomieszczeniu. Metalowe żaluzje stylizowane na głowy diabła wpuszczały do środka nieco naturalnego światła, chociaż więcej widoczności zapewniały palące się turkusem pochodnie. Tu i ówdzie dostrzec można było tajemnicze runy, okrągłe mozaiki, czy też osobliwe, szklane kule osadzone w otwartej paszczy rogatej bestii. Jeździec przyznał w duchu, że to jądro ciemności prezentowało się może oszczędnie, lecz całkiem gustownie. Pomieszczenie miało tylko jedno wyjście. Wojna pchnął więc inkrustowane drzwi, a jego oczom ukazała się wielka sala. Nad iskrzącą między trzema zawieszonymi w powietrzu czaszkami pieczęcią, lewitował białowłosy anioł odziany w piękną, bogato zdobioną szatę. Nefilim poznał go od razu – to był Azrael. Szybko się okazuje, że ten charakterystyczny trójkąt jest dla niego celą, nad którą sprawuje pieczę prawa ręka Niszczyciela – Straga. Anioł Śmierci potwierdza, że Niszczyciel rzeczywiście czerpie moc z Wieży, a konkretnie ze Studni Dusz znajdującą się pod nią. Mając nadzieję na uwolnienie, strażnik studni oferuje pomoc zablokowania przepływu mocy oraz dostania się do Stragi rezydującego w dolnych poziomach Tronu. Aby mógł jednak cokolwiek zdziałać, Wojna musiałby najpierw przekierować do sali energię dusz zmagazynowaną w trzech różnych częściach Wieży, osłabiając w ten sposób wiążącą Azraela pieczęć. Jeździec niech ma się na baczności. Każdego magazynu strzegą bowiem niewrażliwe na stal, uzbrojone po zęby golemy, mające za zadanie zniszczyć każdego intruza.

Darksiders - Czarny Tron - wojna walczy z mechanicznym strażnikiem

Wojna vs golem

Zmagając się często z zagadkowo zaprojektowanymi mechanizmami samej Wieży, Jeździec walczy z wieloma przeciwnikami, którzy chcą mu przeszkodzić w uwolnieniu Azraela. Po drodze, bohater odnajduje także Władcę Pustki - artefakt tworzący portale. Dzięki niemu Wojna jest w stanie dostawać się na te piętra Wieży, do których nie prowadzą żadne schody.

Darksiders - Azrael i Abaddon opracowują tajny plan

Azrael i Abaddon opracowują tajny plan

Azrael wydając się być zdruzgotany obrotem spraw wyznaje, że wraz z Abaddonem uknuli spisek mający na celu pogrążenie odwiecznego wroga. Obawiali się, że dalsze przestrzeganie praw Rady może zanadto osłabić niebiańskie siły. Plan polegał na zniszczeniu sześciu z siedmiu Pieczęci, co miało być wystarczające na tyle aby wywołać poruszenie wśród władców demonów i ściągnąć ich na naradę wojenną, jednocześnie nie wysyłając sygnału do Jeźdźców. Watażkowie spotkaliby się w jednym miejscu i wpadliby w zasadzkę, a ich eliminacja wywołała by w Piekle prawdziwy chaos. W ten sposób Niebo przywróciłoby równowagę sił bez wywoływania Apokalipsy. Aby zatrzeć wszelkie ślady, sześć zniszczonych Pieczęci miało zostać przywróconych, zanim Rada podejmie dochodzenie. Dwaj aniołowie przekonali więc Pradawnego Ulthane’a do złamania, a następnie ponownego przekucia Pieczęci. Jednak plan zawiódł, a Abaddon zginął, ponieważ nie docenił sił Piekła. Wojna Ostateczna rozpoczęła się na dobre.

Darksiders - Czarny Tron - Wojna, Obserwator, Azrael

Renegocjowanie warunków umowy

Znajdując potrzebne dowody, Wojna stwierdza, że wypełnił swoje zobowiązanie wobec Rady Spopielonych. Obserwator nie zgadza się jednak utrzymując, że należy zabić Niszczyciela oraz wszystkich zamieszanych w sprawę zdrajców, aby przywrócić Równowagę. Nadzorca nie miał zamiaru tolerować dłużej tej niesubordynacji. Rozczapierzył swe palczaste dłonie i skierował je w stronę Jeźdźca. Bohater znowu poczuł ten nieznośny, obezwładniający ból. Nienawidził tego. Bardziej niż bólu nienawidził bezsilności i upokorzenia, które zadawał mu ten szpicel. Niestety tak długo jak będzie do niego przywiązany, Wojna musiał się podporządkować.

Darksiders - Azrael otwiera przejście do Stragi

Azrael otwiera przejście do Stragi

Ta historia więc jeszcze się nie skończyła, zaś jej dalszy ciąg wcale nie ukazywał Anioła Śmierci leżącego w kałuży własnej krwi, wytoczonej katowskim mieczem egzekutora Rady. Oczywiście, Obserwator nie mógł się tego doczekać, ale Azrael był im potrzebny. Straga oraz Wieża to jedno. Kiedy ostatni Wybraniec umrze, każda żywa istota znajdzie się w potrzasku walącej się konstrukcji. Dlatego wyrok musiał zostać odroczony, a Jeździec musiał dokończyć przełamywanie magicznej pieczęci czy tego chciał czy nie, ponieważ tylko Azrael był zdolny ich stamtąd wydostać.

Jeżeli nienawiść może być jednym z głównych motorów do działania, to Wojna miał jej w tym czasie naprawdę wiele. I naprawdę wiele jej potrzebował, gdyż czekała go walka Dawida z Goliatem. Walka, którą raz już przegrał. Teraz jednak jest silniejszy niż kiedykolwiek. Teraz wchodzą w grę osobiste porachunki.

I objawił mu się właśnie taki, jakim go zapamiętał: tępy i paskudny, ale też przerażająca, czysta siła, która nigdy nie musiała uciekać się do dyplomacji, bo zawsze była górą. Teraz będzie inaczej – pomyślał Wojna. Jego pewność siebie dodawała mu mocy, bo strachu przecież nie znał. Zemsta albo śmierć.

Darksiders - Czarny Tron - Wojna vs Straga

Wojna vs Straga

Z przygotowanym już w ręku mieczem, skanował Stragę w poszukiwaniu słabych punktów. Ale ten, pamiętny ich ostatniego starcia, w którym stracił oko, nie pochylał się już tak chętnie nad polem bitwy. Arcydemon trzymał gardę, majestatycznie górując nad otoczeniem, ostrożnie chroniąc twarz przed zdradzieckimi wyskokami Jeźdźca i zamiatał to w jedną, to w drugą stronę trzymaną w ręku maczugą. Starał się zgnieść lub zmieść swego nemesis prosto w przepaść. Nefilim uskakiwał przed nadlatującymi razami, nieustannie obserwując, kombinując. W końcu wydało mu się, że w pewnej powtarzającej się u olbrzyma manierze dostrzegł schemat. To podsunęło mu pomysł wykorzystania w nieszablonowy raczej sposób Władcy Pustki. Nie namyślając się dłużej, Wojna wystrzelił  jeden promień w podłogę, zaś drugi w ogromną maczugę adwersarza. Poczekał, aż Straga wykona kolejny zamach zza pleców, po czym wskoczył w portal, lądując przeciwnikowi na grzbiecie. Teraz cię mam – zaśmiał się w duchu Jeździec widząc, jak zaskoczony olbrzym rozgląda się po komnacie, jakby szukał polowanego przez siebie insekta. Wojna ponapawał się jeszcze przez chwilę, a następnie wraził Pożeracza Chaosu w odsłonięty punkt na plecach, poprawiając jeszcze Rękawicą Wstrząsu.

Darksiders - Śmierć Stragi

Miecz wszedł w grube cielsko demona aż po rękojeść, a siła uderzenia posłała go na parter. Straga podparł się rękami o podłogę, trzymając łeb bardzo nisko. Oszołomiony zastanawiał się, skąd nadszedł cios. Niestety ten moment zamroczenia oznaczał dla niego zgubę. Wojna przekoziołkował z powrotem na parter po to tylko, aby się odbić i wskoczyć na twarz demona, dźgając go najpierw w starą ranę, a potem w drugie oko. Oślepiony potwór zdarł kąsającego insekta z twarzy, odrzucając z dala od siebie. Jeździec jeszcze w locie wycelował w otwartą od krzyku paszczę i wystrzelił z Władcy Pustki. Tworząc nowy portal, egzekutor wskoczył do głowy giganta, rozchlastując jego czaszkę od środka, a potem wyprysnął w efektownym wybuchu na zewnątrz. W miejscu czoła demona zionęła teraz wielka, szkarłatna dziura.

Darksiders - Ucieczka z Czarnej Wieży

Ucieczka z Czarnej Wieży

Straga osunął się bezwładnie w otchłań, a z chwilą jego śmierci Wieża zatrzęsła się w posadach. Albowiem Wieża i Straga to jedno, zupełnie tak, jakby linia życia Wybrańca była kamieniem węgielnym tej piekielnej cytadeli. Uwolniony już Azrael zjawił się jakby znikąd i zaczął kreślić szybko na powierzchni Studni okrąg jarzący się enochiańskimi symbolami. Wśród huku walących się gruzów, Wojna ledwie dosłyszał rozkaz mówiący, że ma skakać w portal. Lada moment wszyscy zostaną pogrzebani żywcem, nie było czasu zastanawiać się nad kredytem zaufania. Jeździec skoczył w okrąg i świat zawirował, znikając na chwilę w mroku.

Eden[]

Oślepiło go jasne światło. Gruchot odrywanych od stropu kamieni zastąpiony został łagodnym szumem wodospadów, tak bardzo kojącym zszargane nerwy. Hipnotyzujące fale poskramiały rozbiegane w popłochu myśli, które na chwile przestały istnieć. Przecież jeszcze przed momentem działo się tak wiele. Zagrożenie, polowanie, smak zemsty. Wściekłość i bezradność. Pasja i wrząca krew. A teraz… pustka.

Darksiders - Azrael przyprowadza Wojnę do Rajskiego Ogrodu Eden

Stali tam całą trójką wśród zdruzgotanych szczątków białego marmuru, sprószonego na niewielkiej, unoszącej się w próżni wysepce. Takich wysepek było wokół znacznie więcej i odnosiło się wrażenie, że wszystkie stanowiły kiedyś część większej całości, rozerwanej w jakimś momencie istnienia przez straszną siłę. Oprócz plusku wody nie było słychać tam żadnego życia. Od czasu do czasu dudnił tylko wiatr. Szczypał wtedy w oczy, zupełnie tak, jak widok tego wymarłego ogrodu – przedmiotu mitów i westchnień bogobojnych ludzi. Tak, Azrael przeniósł ich do rajskiego ogrodu Eden. Powszechnie uważa się je za zniszczone, dlatego mało kto podejrzewa, że święte Drzewo Poznania wciąż tu jest, ukryte przez Azraela podczas exodusu Pradawnych. A zatem pierwszy dar Niebios nadal żyje. Swymi dostojnymi konarami dotyka boskiego splotu i czeka na każdego, kto pragnie poznać swoje przeznaczenie. Więzień Czarnego Tronu bynajmniej nie przywiódł ich tu z sentymentu. Anioł Śmierci ma nadzieję, że Czerwony Jeździec skorzysta z tego daru i znajdzie sposób na powstrzymanie Niszczyciela. Jednak duchy świętego przybytku nigdy nie dopuszczą go przed majestat Drzewa, albowiem Jeździec zbyt długo wystawiał się na mrok. Dokonać się musiał rytuał oczyszczenia.

Darksiders - Wojna vs jego mroczna strona

W tym celu Azrael przekazuje Nefilimowi Maskę Cieni, która pozwoli zobaczyć mu swoje lustrzane odbicie oraz to, co ukryte. Jeżeli Wojna zdoła zwalczyć mroczną stronę swojej duszy, będzie mógł przejść na drugą stronę przepaści. W innym przypadku zginie próbując. Wojownik bez słowa odbiera artefakt i przykłada upiorną maskę do twarzy, dostrajając zmysły oraz umysł do krainy cieni. Stojący za kolumnami świadkowie spostrzegli, jak z otworów na oczy maski wylewa się na posadzkę czarna maź, jak żywa zbierająca się w jednym punkcie. Lepka, mroczna esencja formuje się w humanoidalną postać, wierną kopię czerwonego Jeźdźca Apokalipsy, powtarzającą wszystkie jego gesty jak drażniący, uliczny mimik. Jak walczyć z własnym odbiciem i liczyć na zwycięstwo, jeśli każdy ruch czy nawyk jest tak perfekcyjnie odwzorowany, każdy cios parowany, atak kontrowany? Na to pytanie trudno znaleźć odpowiedź, ale faktem jest, że Wojna zdał ten test. Ta walka być może była dla niego jedną z najtrudniejszych, jakie przyszło mu kiedykolwiek stoczyć, gdyż największym przeciwnikiem jesteśmy w końcu my sami.

Rytuał oczyszczenia odblokował dalszą drogę. Drzewa Poznania nie sposób było pomylić z czymkolwiek innym. Widoczne z wielu kilometrów, pięło się wysoko jak latarnia wskazująca drogę zbłąkanym podróżnym, a wszystko, co znajdowało się pod tym zielonym parasolem wydawało się takie kruche, nic nie znaczące.

Wojna wspiął się po bielonych schodach już bez dalszych przeszkód. Stając przed wyrocznią Drzewa, zbliżył się ostrożnie do mgły parującej lekko z wysokiego portalu. Wtedy właśnie spłynęła na niego wizja, dar Drzewa Poznania: po swojej śmierci Abaddon zostaje zabrany do otchłani, gdzie nieznany byt oferuje mu potęgę oraz ważną pozycję w Piekle. Tam się okazuje, że plan się nie udał, ponieważ owy byt doniósł dygnitarzom piekła o planowanym na nich zamachu. Wiedząc, że w Niebie czeka go sąd za przekroczenie praw Rady, upadły anioł decyduje się przyjąć ofertę, zostając Niszczycielem – wrogiem wszelkiego stworzenia  oraz strażnikiem ostatniej Pieczęci. Trans pokazuje także plany Abaddona, który zamierza przypuścić szturm na Niebo. Podczas tego ataku polegnie również Uriel.

Kolejny obraz przedstawia Radę Spopielonych, debatujących o anielskim spisku. Oznacza to, że wiedzieli o zdradzie, chociaż nie znali wszystkich zaangażowanych. Nie chodziło tylko o łamanie Prawa. Taki akt niesubordynacji był dla nich niebezpieczny, groził przewrotem. Chcieli ukarać winnych, ale nie dysponując żadnymi dowodami, nie mogli posłużyć się wszystkimi czterema Jeźdźcami. Sami więc - nie mając na tyle dużo sprawczości, postanowili znaleźć kozła ofiarnego, którego zmuszą do działania. Złączeni więc w tajnym porozumieniu, Rada niejawnie wysłała Wojnie fałszywy sygnał o nastaniu Dnia Sądu, a następnie oskarżyła go o zburzenie Równowagi, kiedy ten już stanął przed ich obliczem. Wiedzieli, że za wszelką cenę będzie chciał oczyścić swoje dobre imię i zabije spiskowców.

Na koniec Wojna widzi siebie samego, wyszydzanego przez Obserwatora. W następnej chwili miecz zdradziecko wbija mu się w plecy. Jeździec wyciąga oręż z truchła własnego ciała, przyglądając się tajemniczemu ostrzu. Wizja ulega rozproszeniu.

Darksiders - Wizja Drzewa Poznania

Wizja Drzewa Poznania

Budząc się u stóp Drzewa, Wojna ze zdziwieniem ogląda trzymaną w dłoni rękojeść kunsztownie wykonanego oręża, po której przeskakiwały żyłki elektrycznych wyładowań. Bohater zabiera element ze sobą i prędko wraca do oczekujących, aby podzielić się swoimi odkryciami, zatajając przed Obserwatorem dotyczącą go część. Azrael stwierdza, że ostrze z wizji to Miecz Armagedonu – jedyna broń zdolna zabić Niszczyciela. Niestety Abaddon nakazał zniszczyć oręż po użyciu go do przełamania Pieczęci, zaś jego fragmenty zostały rozsiane po świecie ludzi. Nikt nie zdoła zebrać ich razem, jeżeli nie znajdzie sposobu na przejście do domeny mroku. Na szczęście Pradawny, który wykuł ów miecz nadal żyje, a jest nim Ulthane. Dlatego Azrael nakazuje Wojnie odnaleźć fragmenty ostrza i dostarczyć je do kuźni Czarnego Młota,  aby ten przekuł je na nowo.

Ziemia (Pt.2)[]

Darksiders - Wojna zbiera fragmenty Ostrza Armagedonu

Wojna zbiera fragmenty Ostrza Armagedonu

Posłany przez anioła Jeździec przemierza Ziemię raz jeszcze w poszukiwaniu zaginionych fragmentów. Raz jeszcze walczy i wymierza sprawiedliwość. Niepokonany, niezwyciężony. W końcu wszystkie siedem części spoczywa w jego garści, gotowe do przekucia na mistycznym kowadle - tym samym, na którym pierwej zostały stworzone.

Darksiders - Uriel powołuje się na Nex Sacramentum

Uriel powołuje się na Nex Sacramentum

Wracając do Kuźni przez Suchą Drogę, Uriel znowu daje o sobie znać. Wbrew oczekiwaniom, tym razem nie doczekał się żadnej zasadzki. Anielica przybyła samotnie, celem wyzwania go na pojedynek w ramach przysięgi Nex Sacramentum, według której jedno z nich  będzie musiało umrzeć. Determinacja wybranki Abaddona była w oczach Wojny naprawdę imponująca. Jeździec podziwiał Uriel za jej charakter i twarde zasady. Choć nie chciał jej zabijać, przystąpił do pojedynku, ponieważ on też miał zasady. Zasady oraz plan, który zrodził się w jego głowie po „skosztowaniu owocu” z Drzewa Poznania. Długie wędrówki po ruinach świata pozwoliły mu dokładnie zastanowić się nad przekazem, jakim obdarzyła go wyrocznia. A Uriel w ten, czy inny sposób była częścią tego planu. Była częścią jego przeznaczenia.

Darksiders - Wojna wyjawia prawdę o Abaddonie

Wojna wyjawia prawdę o Abaddonie

Długi, wyczerpujący pojedynek po raz drugi wyłonił Jeźdźca jako zwycięzcę. Anielica czekała pokornie na ostateczny cios. Jej twarz mieniła się mieszanką zawodu, wściekłości oraz żołnierskiego zacięcia. Obserwator krążył wokół nich, niecierpliwie wyczekując momentu egzekucji. A Wojna? Jemu było żal, ponieważ ta, którą miał zabić, nie znała prawdy. Udręczona poczuciem niespełnionego odwetu, co rusz pchała się w objęcia śmierci, aby uwolnić się wreszcie od nieznośnej tęsknoty. Choć tak bardzo zdeterminowana aby wypełnić rozkaz, tak cały czas nieświadoma, że to właśnie Abaddon jest Niszczycielem. Zdradzony w swych planach i znienawidzony przez wszystkich, Abaddon przyjął na siebie całopalną ofiarę.

Uriel z wyraźnym trudem przyjęła tę gorzką prawdę. Nie mogąc wydobyć z siebie ani słowa, stała jak wryta, nerwowo zerkając w ziemię. Starała się zrozumieć. Wojna nie czekając na to, co dalej będzie, a także wbrew ponagleniom swego nadzorcy, oddala się od miejsca spotkania, przypominając przegranej o fakcie, że Przysięga Śmierci jest nadal w mocy i wkrótce przyjdzie czas ją wypełnić. Owe słowa wytrącają zdruzgotaną anielicę z amoku, która po prostu wzbija się w powietrze, niknąc wysoko w chmurach. Jak miało się niebawem potwierdzić, Uriel poleciała szykować oddział do ostatecznego starcia.

Darksiders - Fragmenty Ostrza Armagedonu razem

Jeśliby zapytać kowala o to, czy wierzy w dokonanie w swoim życiu czegoś wznioślejszego niż stworzenie Ostrza Armagedonu, to tak jakby zapytać, czy jest możliwy trwały rozejm między Niebem a Piekłem. Mina Ulthana, kiedy na własne oczy zobaczył worek zapowiadanych przez Wojnę kawałków legendarnego oręża, w komplecie spoczywających teraz na kowadle w jego pracowni… cóż, można eufemistycznie uznać, że był zaskoczony.

Jeździec co rusz zaskakiwał Pradawnego, niekoniecznie zawsze na plus. Lecz teraz… pomimo jego udziału w spisku, los potraktował go nad wyraz szczodrze. Jeśli ostatecznie przyjdzie mu zapłacić głową za swoje czyny, to możliwość przekucia Miecza na nowo, jego opus magnum, jest najwspanialszą rzeczą, jaką mógłby zrobić przed śmiercią.

Olbrzym rzucił wszystko inne i z wypiekami na twarzy zabrał się do pracy. W nabożnym skupieniu pieścił młotem każdy element, kształtował, rył i hartował nieziemski metal z religijnym wręcz namaszczeniem. Kowal robił młotem z wielką pasją. Każdy szczegół dopracowany był z niemożliwym do opisania kunsztem, a wyszywane wzdłuż głowni enochiańskie symbole roztaczały wokół ostrza mistyczną aurę. Wydawało się, że stworzenie czegoś tak doniosłego zajmie całe dziesięciolecia, lecz ostrze było jak nowe w przeciągu kilku godzin. Wojna wziął do ręki brzeszczot, poddając go krytycznej ocenie. Miecz dobrze leżał w dłoni oraz był odpowiednio wyważony. Mimo przywiązania do swego Pożeracza Chaosu, Jeździec nie powinien poczuć większej różnicy. Zarzuciwszy nową broń na plecy, pożegnał się z Pradawnym i opuścił Kuźnię stawić czoła swemu przeznaczeniu.

Niszczyciel nie jest już nietykalny. W pracowni Ulthana wykrzesała się iskra, z której rozpaliła się nowa nadzieja dla świata.

Bitwa Ostateczna[]

Darksiders - Pogromcy Piekieł walczą z Niszczycielem

Pogromcy Piekieł walczą z Niszczycielem

Nadeszła godzina ostatecznego rozstrzygnięcia. Obleczony w Zbroję Otchłani – ciężki pancerz zarezerwowany na najtrudniejsze starcia – Wojna, dzięki uprzejmości Azraela, ląduje na szczycie rozkawałkowanej Wieży Czarnego Tronu. Przywitał go obraz znany z przepowiedni: Pogromcy Piekieł toczyli właśnie bój z Abaddonem oraz jego gwardią. Tak jak zapowiedziało Drzewo, arcywróg trzymał w garści poległą Uriel.

Darksiders - Nieprzytomna Uriel w garści smoka

Pozostali przy życiu wojownicy na widok maszerującego pewnie Nefilima rozstąpili się, usunęli w cień, aby zrobić miejsce na to, co zaraz miało nastąpić. Niszczyciel z kolei, jakby czymś zafrapowany, odwrócił się z wolna w stronę Jeźdźca i patrząc na nieprzytomną anielicę, pozornie przejęty wygłosił krótki monolog o niespełnionej miłości. Tą krótką jakby uwerturą, smok w końcu zdaje się wreszcie zauważać Wojnę i zwraca się do niego bezpośrednio… z ofertą.

Darksiders - Oferta Niszczyciela

Aby nadać jej odpowiedniej powagi, Abaddon na tle skrwawionego nieba rozpościera błoniaste skrzydła, wśród pyłu, ognia i siarki dając taką oto przemowę:

- Niebo na ciebie poluje. Piekło cię nienawidzi. Nikt nie dba o to, czy będziesz żyć, czy też zginiesz… Przyłącz się do mnie, Wojno. Uniosę cię w górę niczym potężny miecz i zetnę głowy naszych wrogów. Spowije cię chwała tysiąca zwycięstw. Lub dalej wymierzaj sprawiedliwość w imieniu zdeprawowanej Rady. I Stwórcy porzucającego tych, którzy są Mu wierni. Daję ci wybór Jeźdźcu. Wolisz być sługą w Niebiosach, czy władcą w Piekle?

- Wybieram to, co kiedyś odrzucił tchórz.

Wypowiadając te słowa, Nefilim podjął opartą o ziemię relikwię, gotując się do ostatecznego starcia, pojedynku półbogów.

Darksiders - Wojna vs Niszczyciel 1

Zaczęło się turniejowo. Płaski, kolisty dach Wieży tworzył naturalną arenę, szeroką na tyle, aby móc swobodnie manewrować wierzchowcem. Skrzydlaty demon krążył przez chwilę jak lew, po czym zaszarżował na Jeźdźca, rozgrzewając prawą łapę do czerwoności. Jaskrawy powidok powstały przy machnięciu zmylił bohatera, przez co nie był w stanie całkiem uchylić się od ciosu. Smagnięty w głowę, zachwiał się mocno w siodle, a Pożoga nie zwalniając tempa, wiodła go dalej w stronę przepaści. Wróciwszy do siebie w ostatniej chwili, Wojna szarpnął wodze gwałtownie, nakazując stworzeniu zmienić kierunek. Kłusując wzdłuż krawędzi platformy, Jeździec szykował się do drugiej rundy.

Wreszcie dwaj herosi znów runęli na siebie w pełnym galopie. Nie mogąc zaatakować frontalnie, Strażnik Równowagi odbił nieco w bok, aby oddalić się poza zasięg nadchodzącego ciosu, a następnie ściął nagle, znajdując się minimalnie za przednimi kończynami smoka. Wkładając w cios całą swoją siłę, rąbnął na odlew z dołu. Opancerzone podbrzusze, choć mocno zamortyzowało uderzenie, to wystarczyło, aby Niszczyciel wyrżnął w ziemię, przewracając się na bok. Wojna natychmiast zeskoczył z konia i jeszcze w locie chlastał demona po chropowatym cielsku, zostawiając kilka bolesnych nacięć. Smok ryknął wściekle, a zaraz potem zafurkotał ogonem w stronę Jeźdźca, odrzucając go w tył. Ślizgając się buciorami po powierzchni, wojownik nie przewrócił się jednak, co miało pozwolić mu na dalsze kontrolowanie sytuacji. Niestety odsunął się odrobinę za daleko, ponieważ Niszczyciel już podrywał się z ziemi, aby spróbować cykl powietrznych ataków. Arcydiabeł wznosił się szybko do góry, przez moment krążył wysoko nad areną po to tylko, aby w losowych momentach spaść na ofiarę jak sokół. Nefilim wydawał się bezbronny. Kto wie, gdyby nie zwinność jego legendarnego konia, może ta historia zakończyłaby się już w tym momencie.

Darksiders - Niszczyciel słabnie

Niszczyciel słabnie

Na szczęście smok zmęczył się w końcu chybionymi atakami i wrócił do walki w parterze. Mając przeciwnika po linii prostej, Jeździec cwałował frontalnie, a bezpośrednio przed zderzeniem zdecydował się na jeden desperacki krok: wyskoczył z siodła wprost na Abaddona i unikając jego kłapiących szczęk, uczepił się mocno szyi, przechodząc szybko na grzbiet przeciwnika. Smok był w tarapatach. Rozumiejąc swe niekorzystne położenie, natychmiast wystartował do lotu, mając nadzieję na zrzucenie intruza. Szybując wysoko, Wojna jedną ręką trzymał się szczeliny w zbroi potwora, w drugiej zaś trzymał miecz. Zaciskając zęby z bólu z powodu drętwiejącego uchwytu, zmusił się do jeszcze większego wysiłku i wepchnął ostrze głęboko pod skrzydło smoka.

Wojna vs Niszczyciel II

Dotkliwie zraniony, demon zawył wijąc się z bólu, jednocześnie tracąc stopniowo swą gadzią formę. Wojna wylądował bezpiecznie z powrotem na arenie i obserwował, jak prawie humanoidalna już istota bezwładnie leci w dół. Niszczyciel spadł, z hukiem przebił się przez podłogę, zatrzymując się na niewielkiej platformie pod nią. Upadły anioł nadal żył, a nawet gotów był do dalszej walki. Nefilim zeskoczył w dół, również gotowy kontynuować pojedynek. Otoczony kolumnami balkon nie pozwalał zbytnio na ucieczkę czy szerokie manewry, ale zmuszał do bicia się w bliskim kontakcie, co tylko podkręcało dynamikę starcia.

Wojna vs Niszczyciel III

Nic dziwnego, że Abaddon niegdyś stał na czele niebiańskiej armii. Wojna szybko się przekonał, że nawet w swej naturalnej postaci był straszliwym przeciwnikiem, niezwykle skutecznym szermierzem. Pozornie flegmatyczne podejście do walki, polegające na oszczędnych, lecz chirurgicznie precyzyjnych ruchach, sprawiło Jeźdźcowi sporo kłopotu. Przez chwilę miał trudność w odczytaniu swego przeciwnika, a kolejny, tego typu błyskawiczny atak kobry mógł skończyć się tragicznie. Egzekutor skumulował więc w sobie energię chaosu i przyjął postać Siewcy, licząc na osiągnięcie w ten sposób przytłaczającej przewagi. Dotychczas ten zabieg zawsze przynosił oczekiwany efekt, ale nie tym razem. W jakiś nieznany, sekretny sposób, Abaddon dwoma machnięciami miecza wyssał z Jeźdźca całą esencję, zmuszając go do powrotu do pierwotnej formy.

Darksiders - Wojna vs Niszczyciel IV

Pojedynek toczył się dalej, a żadna ze stron nie zamierzała ustąpić. Wojna po kolei próbował swych tajemnych mocy, lecz ani Pochodnia, ani Wulkan Ostrzy nie zdawały się na nic. Abaddon również co raz częściej uciekał się do nieczystych zagrywek, przedłużając zasięg swego ostrza widmowymi manifestacjami aktów wiary albo przefazowując się kilkukrotnie, zmieniając co rusz kierunek natarcia. Siły były wyrównane, a każda ze stron czekała na błąd przeciwnika.

Darksiders - Wojna vs Niszczyciel V

Niszczyciel niecierpliwiąc się już, przeteleportował poza balkon, aby następnie siłą swojej woli podjąć trzy odłamki Wieży, wolno krążące wokół jej orbity, celem obrzucenia nimi przeciwnika. Wszystkie oczywiście chybiły, ale nie to było istotą manewru. Zajęty unikami, Wojna miał nie zauważyć błyskawicznej szarży wysuniętego miecza nadziewającego go jak na wykałaczkę. Ale Wojna widział chyba już wszystko i przewidział ten atak.

Uchylając się przed ostatnim głazem, nie zatrzymał się wcale, tylko zrobił jeszcze jeden dodatkowy unik. Zwiększony dystans pozwolił mu nabrać impetu, który wykorzystał do mocarnego rąbnięcia oburącz, z góry. Abaddon sparował cios, ale pod jego wpływem aż ugięły się kolana. Wojna poprawił, jeszcze i jeszcze, wytrącając w końcu oręż z ręki przeciwnika, który  - odsłonięty i bezbronny – przyjął na siebie straszliwe cięcie z wyskoku. Śmiertelnie raniony anioł upadł na ziemię, odczołgując się z trudem od swego oprawcy. Ten jednak brutalnie postanowił przypieczętować swe zwycięstwo, wyrywając Niszczycielowi skrzydła. Walka była skończona.

Darksiders - Koniec Niszczyciela

Złamany, upokorzony i pokonany Abaddon desperacko zwrócił się do Uriel o wsparcie, ale ona wyraźnie zapomniała już o łączącym ich niegdyś uczuciu. Z wyraźną pogardą patrzyła aniołowi w oczy i nawet zdawało się, że na jej twarzy przemknął blady uśmiech, kiedy Wojna bez litości dobił go swym ogromnym ostrzem.

Darksiders - Przysięga Śmierci dopełnia się

Przysięga Śmierci dopełnia się

Gdy Abaddon wydaje swe ostatnie tchnienie, dotąd trzymana kurczowo Siódma Pieczęć wypada bezwładnie z jego martwej dłoni, lądując w kałuży krwi. Wojna schyla się po nią, ale nie daje rady jej podnieść, ponieważ zostaje obezwładniony przez Obserwatora, czekającego na ten moment cierpliwie jak nigdy dotąd. Pokazując swe prawdziwe oblicze, upiór potwierdza spisek Rady, doskonale wiedząc, że Wojna prawdopodobnie zwróci się przeciwko nim, mając Pieczęć w swoim posiadaniu. Uriel próbuje interweniować, ale Obserwator odrzuca ją silnie swoją magią. Zajęty dalej szydzeniem z Wojny nie zauważa, jak Uriel sięga po Ostrze Armageddonu, dźgając następnie Jeźdźca w plecy. Ze śmiechem na ustach, a w końcu dławiąc się własną krwią, Nefilim pada martwy. W ten oto sposób wypełnia się przysięga Nex Sacramentum.

Darksiders - Wojna zabija Obserwatora

Wyciągając miecz z jeszcze ciepłego ciała Jeźdźca, Uriel rzuca się do ataku na ich cynicznego prześladowcę, który odruchowo zasłania się trzymaną w ręku Pieczęcią. Emblemat rozpada się, a towarzyszący temu wyrzut energii odrywa przedramię Obserwatora. Złamanie pieczęci wzywa do służby wszystkich Czterech Jeźdźców Apokalipsy, chroniąc od unicestwienia nawet Wojnę. Przywrócony do życia i uwolniony spod mąk tego paskudnego stworzenia, Czerwony Jeździec z euforyczną rozkoszą spuszcza Obserwatorowi srogi łomot, po czym łapie go za głowę, niespiesznie miażdżąc mu czaszkę.

Kiedy jest już po wszystkim, Uriel wyrzuca Wojnie oszczędzenie jej na Suchej Drodze tylko dlatego, że wiedział co się tutaj stanie. Potraktował ją instrumentalnie. Choć z perspektywy czasu było to prawdą, Wojna decyduje się nagrodzić anioła za jej męstwo i odwagę, uderzając w inne zupełnie tony:

Darksiders - Uriel salutuje Wojnie po zwycięstwie nad Niszczycielem

Uriel salutuje Wojnie po zwycięstwie nad Niszczycielem

- Nie chciałem, by resztki honoru Niebios przepadły wraz z jego Obrończynią.

Zaskoczona i usatysfakcjonowana zarazem, Uriel z Pogromców Piekieł salutuje bohaterowi.

- Dług został spłacony. Mogę kiedyś dostać rozkaz zwrócenia się przeciwko tobie. Gdy nadejdzie ten dzień, nie zawaham się.

Nefilim bez słowa odwraca się od niej, zamierza po prostu ruszyć w swoją drogę.

- Będą cię ścigać! Białe Miasto…Rada… i inni! Sam wyruszysz na tę wojnę!?

- Nie. Nie sam.

Darksiders - Pozostali Jeźdźcy zstępują na Ziemię

Pozostali Jeźdźcy zstępują na Ziemię

Gdy wypowiadał te słowa z trzymanymi w dłoni resztkami Pieczęci, w oddali pędziły już trzy komety. Ich różnokolorowe warkocze, choć urzekająco piękne, zwiastowały płacz i zgrzytanie zębami, chaos i zniszczenie. Trzech pozostałych zstępowało na Ziemię. Jeźdźcy Apokalipsy byli w komplecie.

KONIEC

Postacie[]

Główne[]

Poboczne[]

Wybrańcy[]

Wydania[]

Edycja kolekcjonerska - Hellbook[]

Dostępna tylko na PC. Wydanie obejmuje dwie płyty zawierające oryginalną ścieżkę dźwiękową gry oraz komiks, a w skład całego wydania wchodzi również:

  • ekskluzywne opakowanie
    Hellbook Edition

    Edycja kolekcjonerska

  • artbook
  • cztery karty


Wymagania sprzętowe[]

Minimalne[]

  • System opercacyjny: Windows XP SP3/ Vista SP1/ Windows 7
  • Procesor: AMD Athlon 64 3800+ 2.4Ghz/ Intel Pentium 4 530 3.0Ghz
  • Pamięć RAM: 1GB RAM (Windows XP)/ 2GB RAM (Vista / Windows 7)
  • Karta graficzna: ATI Radeon X1900 lub NVIDIA GeForce 8800/GeForce GT220 z 256MB pamięci na pokładzie
  • Wersja DirectX: 9.0c
  • Dysk twardy: 12GB wolnego miejsca
  • Karta dźwiękowa: kompatybilna z DX 9.0c

Zalecane[]

  • System operacyjny: Windows XP SP3/ Vista SP1/ Windows 7
  • Procesor: AMD Athlon 64 X2 5200+ Dual Core 2.60Ghz/ Intel Core 2 Duo E6420 Dual Core 2.13Ghz
  • Pamięć RAM: 2GB RAM (Windows XP)/ 3GB RAM (Vista / Windows 7)
  • Karta graficzna: ATI Radeon HD 3870 lub NVIDIA GeForce GTS 240 z 256MB pamięci na pokładzie
  • Wersja DirectX: 9.0c
  • Dysk twardy: 12GB wolne miejsce

Galeria[]

Advertisement